:: Bajki :: Wyścig

Wyścig
 
Obrazek

– Ślimak, ślimak wysuń rogi,
Dam ci sera na pierogi.
– W życiu nie widziałem sera,
Więc próżna moja nadzieja,
A pierogi sprytnie ulep,
Masz dla kogo – dla swych córek.
Do motyla rzekł ślimaczek:
– To sałata – mój przysmaczek.

Obrazek

Już sałata szczerzy zęby,
Wystawiając wszystkie z gęby
I wywija piąsteczkami.
– Mam kolego ciebie za nic!
Coś tam mruczy już ślimaczek,
Domek rzuca jak kubraczek
Na wspaniałe, silne bary
I dokładnie jest schowany.
Motyl skrzydła swe rozprężył
I przycupnąć na gałęzi.
Kątem oka w samym rożku
Spostrzegł piękność na kwiatuszku.

Obrazek

– Dzień dobry, prześliczna pszczoło,
Pobawimy się wesoło?
– O, motylek? Szczerze witam,
Czy się nudzisz – ciebie spytam?
– Nudzić tutaj w tym ogrodzie
Jak ślimak, ślimaka bodzie?
Podpuścimy dziś ślimaki?
– Czy interes masz w tym jakiś?
– Będą zgrywy aż po pachy,
Niech ścigają się ślimaki.

Obrazek

W tym momencie motyl szepcze,
– Aby wyścig nie trwał wiecznie.
Chwilę rozmyślała pszczoła
Nic nie rzekła, lecz wesoła
Zabrała się do nektaru,
By uniknąć tu koszmaru.
Motylka czas, zatem zmusza,
Frunie, więc do Ezariusza.

Obrazek

Choć to kot był przemądrzały,
Zawsze skory do zabawy,
Miał słuchawki z mikrofonem
Mógłby być komentatorem.
– Witam cię, mój Ezariuszu,
Nie jesteśmy tutaj w buszu,
Tylko w przepięknym ogrodzie…
– O co ci konkretnie chodzi?
– Zróbmy wyścig dziś ślimakom.
– Czy nagrodę dasz im za to?

Obrazek

– Ciasto smaczne i pachnące,
Pośród kwiatów – tam, na łące
Leży pięknie wypieczone.
Można dać im, choć połowę.
My capniemy drugą cząstkę,
Więc na zgodę podaj rączkę.
– Nie popsujmy tej zabawy.
– Daję słowo – nie ma sprawy,
Zaprowadzę do sernika.
– Bardzo dobrze. Więc wynika,
Żeby przyszła tu Ekami
Moja siostra. Słuchaj dalej.

Obrazek

Wielki stół stoi w ogrodzie:
Ławka, krzesła, wszystko w chłodzie,
Znajduje się także zegar
I o dziwo biała kreda.
– Więc już mamy rekwizyty,
Teraz tylko zawodnicy!
– O, rozpierzchły się ślimaki.
Ej, tu do mnie nieboraki!
Śnicie wciąż o smacznym cieście,
Dostaniecie sernik wreszcie!
– Sernik to dla nas wyżerka,
Nie błahostka – sprawa wielka!
Krzyczą wszystkie – nieboraki?
Nie – to dziarskie są ślimaki.

Obrazek

Marzycielka – to Ekami
Wszystko wokół ją ciekawi:
Chmury, kwiaty, piękne drzewa,
Co się rusza i co śpiewa,
A gdy słyszy głos braciszka,
Że ją woła. Tak, jak myszka
Biegnie już z krańca ogrodu,
Ona – z wspaniałego rodu.
– Nie ma dzisiaj nic za darmo!
Zaczyna Ekami hardo.
– Który pierwszy i bezpiecznie…
– Co takiego? Niedorzeczne!
Wrzeszczą jeden przez drugiego.
– Cisza! Będą nicie z tego!
Rozkazuje już Ekami.
– Zaznaczę was numerkami.
Ustawiajcie mi się w rządku
Do wyścigu – jest w porządku?

Obrazek

– Do biegu! Gotowi! Start!
„Który z nich nagrody wart?”
Myśli Ekami i patrzy wryta,
Że ruszyli nie z kopyta,
Tylko z własnej, zgrabnej piętki.
„Czy wyrobią na zakrętach?”
Komentuje drugi kotek
Przez mikrofon – a to trzpiotek
Zaczynając żartobliwie.
– O, ślimaki, choć leniwie,
Posuwają się do przodu.
Czy z łakomstwa? Może z głodu?
A na mecie jest nagroda.
„Przegrać wyścig, a to szkoda”
Myśli piątka, siły spręża
„Ależ ciężka to mitręga”.

Obrazek

Juror prosi o uwagę.
– Trójka łamie tu zasadę,
Ej, kolego, gdzie wyrzuty,
Co? Chcesz wygrać i na skróty?
Wracaj szybko tu na trasę,
Tylko czas na ciebie tracę.
Jednak trójka ma to w nosie,
O czym mówi – o co prosi,
Więc odpada dla przykładu
Już powrócić nie da rady!

Obrazek

Komentuje dalej kotek,
Pieszcząc słowa. Ma ochotę
Zostać Jury już na zawsze?
Może nie – aż słońce zaśnie.
– Reszta pełznie znakomicie.
O! Czwóreczka z za ukrycia
Wysuwa się przed dwójeczkę
I traktuje jak wycieczkę!
Proszę państwa cały wyścig
Chyba mi się wszystko przyśni,
Co wyrabia ta jedynka
No nie! Chyba to dziewczynka?

Obrazek

Na dodatek jest niegrzeczna
Jazda z trasy, tam bezpieczna
Będziesz sobie za wyścigiem!
– Co? Kolega będzie dźwigał
Tą panienkę na swych plecach?
Ha, ha, ha. To ci heca.
Śmieje się z tego Ekami.
– Nie powróci tutaj pani.
Zwinnie łapką pogroziła,
No, troszeczkę jest niemiła.

Obrazek

Ezariusz to zawodowiec
Pędzi tak, jak odrzutowiec
I nie myli się – nic, wcale,
Komentuje wciąż wytrwale.
– Co się dzieje proszę państwa!
Przyśpieszyła, lecz bez chamstwa
Ociężała dotąd szóstka,
Za nią zrobiła się pustka
I nie patrzy wciąż przyśpiesza,
Hen została z tyłu reszta!
Jeszcze chwila, zuch ślimaczek,
To nagrodę on zobaczy.

Obrazek

Motyl przejął obowiązki
Rozluźniając nieco piąstki,
Gdyż przeżywał cały wyścig
Kibicując przecież wszystkim.
– Chodźże szybko do sernika
Możesz skubać, szybko łykać.
– Oj, motylku, mój kolego.
Wszyscy pragną sera tego,
Więc zarzucę go na plecy
I do braci z nim polecę.
– Hm, przepraszam, zatem zgoda
To przecież twoja nagroda.

Obrazek

Lecz go dźwigać – nie dasz rady,
Lepiej ciągnij jak koń gniady,
Będę pchał wytrwale w sernik
Tam na miejsce i bez przerwy.
Podział sprawiedliwy będzie
Po połowie – tak jest wszędzie,
Gdyż Jury zapracowało.
– Czy nie będzie dla nas mało?
Przestraszony ślimak stęka.
– Zjeść to wszystko – to udręka?
– Więc motylku zgoda, zgoda.
– Zatem rządź – twoja nagroda.

Obrazek

Jurorzy za ciężką pracę
Chrupią ciasto – nie inaczej.
Zbliża się już popołudnie
Wszyscy czują się tu cudnie.
Wyścig cały i przyjaźnie
Zaznaczyły się wyraźnie.
– Do widzenia teraz wszystkim
Frunę dalej. Nie na wyścig.
Szepnął motyl do przyjaciół.
– Lecę szukać swoich braci.

Morał:

Tu nie ważna jest wygrana,
By się cieszyć bez kompana.
Koleżeństwo i przyjaźnie
To jest to! A w grupie raźniej.
Nagroda zaś rzecz ulotna.
Miłych, dobrych można spotkać.
Radujmy się, zatem wspólnie,
Z innych również bądźmy dumni.

Bajka opublikowana w mojej kolejnej książce "Trzy bajki" w listopadzie 2016. Wstawiłam ją tutaj ponownie z nowymi rysunkami. Miłej lektury.


Dodał(a): Teresa "Kalwara" Bojanowska
Dnia: 2 grudnia 2016, 08:08

Wszystkie materiały zawarte na stronie są autorstwa Teresy "Kalwary" Bojanowskiej.
Copyright © 2008-2018 www.bojanowska.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Ilość odwiedzin: 172453.